Joga

Fragmenty wywiadów, przeprowadzonych przez red. Antoniego Adamskiego z Jerzym Andrzejem Tychaniczem, autorem książki pt.: "Chcesz dobrze żyć? Zdrowe ciało, zdrowy duch". Wywiady publikowane były w  Gazecie Codziennej "Nowiny" w latach 1998 - 2000.

AA:  Kiedy i w jakich okolicznościach zacząłeś interesować się jogą?
JT:  Dawno temu i nie od razu … Patrząc wstecz na swoje życie z  perspektywy czasu, na swoje osiągnięcia i porażki, zdobycze i błędy, radości i smutki, widzę, że to była właśnie moja długa droga ku jodze. Jogę praktykuję od kilku lat i czuję się wspaniale pod każdym względem. Moja rodzina również.

AA:  Nie wyglądasz na jogina, lecz na typowego europejczyka średnim wieku, spokojnego i odprężonego.
JT:  Cieszę się, że tak mnie postrzegasz. Tak też się czuję. Małe sprostowanie : nie jestem joginem. Ja tylko podążam ścieżką jogi     i wszystko jest jeszcze przede mną.

AA:  Jaki jest więc popularny wizerunek jogina ?
JT:  Joginem się po prostu  j e s t  i nie demonstruje się tego krzykliwie ..  
    Joginem może zostać każdy(a). Zostają nieliczni. Dlaczego?     
        Potrzeba dużej odwagi, aby móc spojrzeć w głąb samego siebie.  
        Można się nieźle wystraszyć tym, co się tam zobaczy.

AA:  Czy jogin musi być wegetarianinem?
JT:   Jogin nic nie  m u s i ! Ale, aby mógł on czynić dobro, ma być on oczyszczony w znaczeniu dosłownym… Mięso i tłuszcze zwierzęce, alkohol, tytoń, cukier, sól, kawa i inne używki mocno zatoksyczniają organizm oraz wywołują stany podniecenia i agresji, więc jogin ich unika. Abstynencja ta nie wynika z musu czy nakazu lecz z faktu, że po pewnym czasie wykonywania praktyk oczyszczających  organizm jego przestaje łaknąć toksycznych pokarmów. Wystarczy wtedy, będąc wewnętrznie wyciszonym "wsłuchać się" w siebie, odebrać sygnały od własnego ciała i dostosować do nich swoją dietę  oddzielając  p o t r z e b y   o d   z a c h c i a n e k. Nie jest  to ani proste ani łatwe, ale za to bardzo pożyteczne i w konsekwencji
przyjemne.

AA:    W takim  razie co to jest   j o g a ?
JT:    Sanskryckie słowo joga ma wiele znaczeń, z których najczęściej używane to: ujarzmienie, okiełznanie, zaprzęganie, (po) łączenie... Nie można krótko i jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Mając natomiast do dyspozycji cały ogromny zasób współczesnej wiedzy na ten temat, można bez wahania stwierdzić, że:
-    joga nie jest ani religią, ani kościołem, ani sektą
-    joga jest najstarszym funkcjonującym systemem filozoficznym na świecie
-    joga jest skutecznym, sprawdzonym i do dnia dzisiejszego wykorzystywanym systemem profilaktyczno-leczniczym
-    joga jest uznanym systemem wychowawczo-pedagogicznym.

 

AA:    Co to są praktyki jogi?
JT:    Wyróżnia się cztery główne wątki jogi:
-    karma joga (joga czynu)
-    bhakti joga (joga ofiary)
-    dżnana joga (joga wiedzy)
-    radża joga (joga medytacyjna)
Ta ostatnia jest najbardziej rozpowszechniona w Europie        i Ameryce...
W radża jodze wyróżnia się osiem jakby faz:
-    jama (powstrzymywanie się)
-    nijama (nabywanie cnót)
-    asana (pozycje ciała)
-    pranajama (opanowanie oddechu)
-    pratyahara (opanowanie umysłu, introspekcja)
-    dharana (koncentracja)
-    dhyana (medytacja)
-    samadhi (najwyższe zespolenie, oświecenie)
Pięć pierwszych faz nosi wspólną nazwę    h a t h a     j o g a .

AA: Mówi się, że hatha joga jest "przedsionkiem" prawdziwej jogi?
JT:    Postrzeganie hatha jogi jako wstępu do radża jogi jest trafne.  Wykonując wymienione wcześniej praktyki hartujemy ciało     i przygotowujemy je do podjęcia praktyk duchowych, stanowiących
 dalsze etapy jogi. Przygotowanie to polega, mówiąc w wielkim skrócie, na oczyszczaniu i uzdrawianiu naszego ciała wraz    z naszymi myślami, intencjami i uczynkami dzięki czemu wzrasta jego odporność, siła, sprawność, dobre samopoczucie   i   wigor        a także energia, konsekwencja w działaniu, trafność decyzji oraz powodzenie w życiu.

AA:    Ale hatha  joga to trudne i skomplikowane ewolucje. Czy przeciętny neofita da sobie z tym radę?
JT:    Zasadą jest, aby wykonywanie praktyk jogi nie pociągało za sobą jakiegokolwiek nieznośnego dyskomfortu, nadmiernego wysiłku, wyrzeczeń czy stresów. Owszem osoby rozruszane       i wysportowane mogą szybciej osiągnąć pewną biegłość       w wykonywaniu asan, ale joga jest dla wszystkich - od dzieci do staruszków. A czy to jest trudne? Rzecz do dyskusji. Uważam, że nie, ale każde początki są kłopotliwe. Mówiąc żartem - odradzam początkującym oglądanie bogato ilustrowanych publikacji o hatha jodze - można nabawić się piramidalnych kompleksów. Sugeruję natomiast (już poważnie) aby podążanie ścieżką jogi rozpocząć pod kierunkiem doświadczonego instruktora. Zdziwimy się jak szybko osiągniemy perfekcję i satysfakcję.

AA:    Czy człowiek w każdym wieku może bezpiecznie dla zdrowia praktykować jogę?
JT:    ... Praktyki jogi z założenia nie mogą być szkodliwe. Ale jeżeli np. sześćdziesięciolatek (- latka) z nadciśnieniem, arterioskleroząi dyskopatią zechce rozpocząć praktyki hatha jogi od nauki stania na głowie (sirsasana), to może się to dość szybko i niezbyt fortunnie skończyć. Dlatego przed podjęciem praktyk konieczne jest zasięgnięcie porady lekarskiej i gruntowne przebadanie się. 

 

AA:    Roztoczyłeś dość przerażającą wizję. Jak to odniesiesz do siebie?
JT:    Zbliżam się w prawdzie do sześćdziesiątki i mogę stać na głowie w sirsasanie bez wysiłku po kilkanaście minut dzienne, ale robię to od wielu lat regularnie i systematycznie. W tajniki jogi wchodziłem długo i powoli i jeśli mógłbym doradzić coś na ten  temat swoim równolatkom (i nie tylko), to usilnie zachęcam wszystkich do podjęcia praktyk jogi gdyż uważam, że jest to najtańsza, beznakładowa, ogólnie dostępna, skuteczna i sprawdzona recepta na zdrowie, dobre samopoczucie i młodzieńczy wigor do późnej starości.

AA:    Jak dużo jest asan i jak oddziaływają na organizm?
JT:    Współczesne źródła wyróżniają nie więcej niż sto pozycji ciała.       Tradycyjne hinduskie przekazy wspominają nawet o kilku tysiącach asan... Wszystkie asany aktywizują krwioobieg  i gruczoły dokrewne oraz "masują" narządy wewnętrzne co w połączeniu       z umiejętnym oddychaniem znakomicie aktywizuje, odżywia   i oczyszcza organizm... Prawidłowo wykonane asany usuwają blokady układów nerwowych i udrażniają szlaki przepływu energii. Jogin jest zawsze spokojny, życzliwy i zdrowy a przez to silny, wytrzymały  i skuteczny.

AA:    Ale podobne rezultaty można osiągnąć uprawiając sport  i rekreację. W czym tkwi różnica?
JT:    Pomimo, wydawało by się, pewnych podobieństw różnica pomiędzy uprawianiem sportu a praktykowaniem jogi jest ogromna  i zasadnicza. Tkwi ona w różnicy celów działania. Celem niewyczynowego uprawiania sportu jest podniesienie tężyzny fizycznej ciała i osiągnięcie dobrego samopoczucia. Natomiast praktyki hatha jogi przygotowują organizm człowieka do wejścia w praktyki duchowe, dlatego działają nań całościowo (holistycznie).

AA:    Czy zauważasz w sobie zmiany po latach praktykowania jogi?
JT:    Tak! Zauważam duże, zasadnicze i ciągłe zmiany. Ustąpiły mi np. uporczywe dolegliwości reumatyczne nabyte przed laty na rejsach żeglarskich i podczas nurkowania. Nie odczuwam postępu miażdżycy naczyń krwionośnych i jak na swój wiek czuję się ruchliwy, dynamiczny i wytrzymały, co jest istotne w mojej profesji nauczyciela tańca. Bez trudu i wyrzeczeń utrzymuję wagę ok. 75 kg przy 180 cm wzrostu, dzięki eliminacji z diety używeki  kolorowych napojów oraz ograniczeniu do minimum tłuszczów zwierzęcych i słodyczy, jak również wprowadzeniu do diety elementów śródziemnomorskich i tradycyjnych lokalnych. Czuję się na tyle dobrze, że nie muszę podtruwać się medykamentami. Dość trudno jest już wyprowadzić mnie z równowagi i zdenerwować co wyraźnie akceptuje moja rodzina. Czuję się spokojny, wyciszony     i optymistyczny. Zamiast oceniać i krytykować staram się zrozumieć i akceptować rzeczywistość. Zbliżającą się "jesień życia" widzę w jasnych barwach.  Chyba jestem szczęśliwy.
 

Joga - Archiwum >>

Copyright OPTimex POLand - Pozycjonowanie 2000 - 2008