Tango Argentino - Archiwum
W tangu wychodzi prawdziwa natura człowieka. Mężczyzna staje się bardziej męski, kobieta – bardziej kobieca
Bo do tanga trzeba dojrzeć
Antoni Adamski
- Ten taniec jest obsceniczny! -burzyli się rzeszowscy notable, kiedy w lutym 1913 r. argentyńskie tango dotarło do naszego miasta.
Porównywali go nawet do... „choroby św. Wita". Tymczasem młodzi zaczęli tango tańczyć.
Karnawał, rok 2007. Jerzy Tychanicz, mistrz i nauczyciel tańca, ponownie wprowadza tango argentyńskie na rzeszowskie salony. Taniec, który przez dziesięciolecia stracił charakter na dancingach i innych potańcówkach, teraz powraca w swej najczystszej, argentyńskiej postaci.
- To zupełnie inny świat niż ten, do którego przywykliśmy w tańcu europejskim - tłumaczy . Tychanicz. - Na parkiecie rozgrywa się opowieść: partner odgrywa brutalnego „macho", który całkowicie podporządkowuje sobie kobietę. Z kolei partnerka pozoruje całkowitą uległość. Zamiast salonowej konwencji - jak na przykład w walcu - jest gra gwałtownych namiętności i emocji.
Tango argentyńskie to sztuka, wręcz zjawisko kulturowe. Nie da się go uprościć, zredukować do podrygów, jakie wykonują pary tańczące w restauracjach i kawiarniach. Bo prawdziwe tango nie uległo komercjalizacji, jak np. samba. W oryginalnym tangu argentyńskim ruchy wykonuje się do melodii, a nie do rytmu.
Tychanicz: - Złośliwi twierdzą, że najlepsi tancerze tanga są poczucia rytmu pozbawieni.
Od kilku miesięcy w Rzeszowie Tychanicz daje lekcje prawdziwego argentyńskiego tanga. Jego grupa liczy sześć osób, ale - w co wierzy nauczyciel -niedługo w Rzeszowie tańczyć będą tłumy.
Milongi
Jedną z uczestniczek kursu jest Monika. Wcześniej studiowała za granicą, zjeździła Wlochy, Anglię, Niemcy, Belgię, Danię i zauważyła, że tango argentyńskie przeżywa w tych krajach renesans. Mnożą się kluby zwane „milongami", gdzie ludzie przychodzą potańczyć wyłącznie tango. Odbył się nawet jego pierwszy międzynarodowy festiwal.
Monika: - Poznałam zapaleńców, którzy jeżdżą do Buenos Aires, żeby się podszkolić. Bo istnieje kilkadziesiąt tysięcy kombinacji kroków i ruchów tanecznych (nie figur).
- Dlatego nie wyobrażam sobie argentyńskiego tanga w wykonaniu siedemnastolatków - podkreśla "Andrzej. - W tym tańcu kobieta ma wiedzieć, że jest prowadzona i adorowana przez partnera, który sprawia, że czuje się przy nim bezpiecznie.
W tangu wychodzi prawdziwa natura człowieka. Mężczyzna staje się bardziej męski, kobieta bardziej kobieca. W życiu przeważają stereotypy. Dlatego tango to wręcz filozofia życia - bardziej autentycznego niż to, które nas otacza. Tak uważa Ewelina, właścicielka prywatnej firmy. Aby znaleźć przeciwwagę dla siedzenia przy biurku, najpierw zrobiła kurs tańca towarzyskiego. Później zwróciła uwagę na wyjątkowość tanga.
- Figury walca czy fokstrota to konwenans, elegancja ruchów, sylwetki, lekcja dobrych manier -tłumaczy. - Tango sięga do najgłębszych korzeni człowieka. Po półtorej godzinie zajęć czuję się bardziej odprężona, niż rano, wstając z łóżka.
Ewelina ma swoją teorię na ten temat. W pracy używamy przede wszystkim lewej półkuli mózgu, która kieruje racjonalną stroną naszego „ja". W tańcu przeważa półkula prawa, odpowiedzialna za emocje, wyobraźnię, intuicję i twórczość artystyczną. Realia codzienności po¬wodują, że nasze emocje i wyobraźnia znajdują się pod stałą, choć niedostrzegalną, kontrolą rozumu. Tango uwalnia spontaniczność. Daruje człowiekowi nieskrępowaną wolność. Więc taniec jest tą lepszą częścią życia. Jest samym życiem.
tanga w wykonaniu siedemnastolatków - podkreśla Andrzej. - W tym tańcu kobieta ma wiedzieć, że jest prowadzona i adorowana przez partnera, który sprawia, że czuje się przy nim bezpiecznie.
Powstają nowe trendy -jak „tango miloga". To interpretacja wykonywana przez młodych i dla młodych. W Polsce „milongi" są w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu. Dlaczego taki klub nie miałby powstać w Rzeszowie?
Andrzej, student WSiZ, dojeżdża na zajęcia ze Stalowej Woli („czego nie robi się dla tanga"!). Po raz pierwszy spotkał się z „milongami" w Anglii.
- Zobaczyłem taki klub, przechodząc ulicą. Wszedłem i bardzo mi się spodobało. To rodzaj klubu towarzyskiego, w którym ludzie, w więk¬ szości starsi, razem spędzają czas: tańczą tango,rozmawiają. Co ważne, byłoby swoistym nietaktem, gdyby małżeństwo tańczyło wyłącznie ze sobą. Przyjęte jest, że każdy z partnerów musi obtańczyć ze dwadzieścia osób. I nie dziwi nikogo, że kobieta prosi mężczyznę, albo że tańczy pani z panią albo pan z panem.
Monika wyjaśnia: - Z każdym partnerem tańczy się inaczej, więc warto tańczyć z wieloma. Każdego muszę poznać, aby pokazać mu własną interpretację tanga: od nostalgicznej po radosną.
Tango to życie
Tango to czysta erotyka. Erotyka, która wymaga dojrzałości, dystansu. Parkiet „milonga" to nie miejsce na „podryw", jak na młodzieżowych dyskotekach.
W tangu wychodzi prawdziwa natura człowieka. Mężczyzna staje się bardziej męski, kobieta bardziej kobieca. W życiu przeważają stereotypy. Dlatego tango to wręcz filozofia życia - bardziej autentycznego niż to, które nas otacza. Tak uważa Ewelina, właścicielka prywatnej firmy. Aby znaleźć przeciwwagę dla siedzenia przy biurku, najpierw zrobiła kurs tańca towarzyskiego. Później zwróciła uwagę na wyjątkowość tanga.
Oderwać się od codzienności
Halina z mężem najpierw nauczyli się salsy, bo jest modna i ładna. Potem trafili do grupy Tychanicza. Teraz z chęcią uciekają od biurka, by oderwać się od codziennej rutyny. Tango jest trudniejsze niż inne tańce - przyznaje Halina. – Jestem jednak zadowolona, bo umiem coś nowego. Co więcej - tangiem zaczynają się interesować moje dwudziesto¬kilkuletnie dzieci. Łukasz, student WSiZ, zaczynał naukę tańca siedem lat temu. Tango ćwiczy od miesiąca. Żeby opisać tango, używa kolorów:
- Figury walca czy fokstrota to konwenans, elegancja ruchów, sylwetki, lekcja dobrych manier -tłumaczy. - Tango sięga do najgłębszych korzeni człowieka. Po półtorej godzinie zajęć czuję się bardziej odprężona, niż rano, wstając z łóżka.
- To szarość przecięta smugą czerwieni. Czerwień wyobraża emocje.
Argentyński taniec uczy, jak je w mądry sposób uwolnić, obserwować i jakie z tej obserwacji czerpać nauki.
Ewelina ma swoją teorię na ten temat. W pracy używamy przede wszystkim lewej półkuli mózgu, która kieruje racjonalną stroną naszego „ja". W tańcu przeważa półkula prawa, odpowiedzialna za emocje, wyobraźnię, intuicję i twórczość artystyczną. Realia codzienności po¬wodują, że nasze emocje i wyobraźnia znajdują się pod stałą, choć niedostrzegalną, kontrolą rozumu. Tango uwalnia spontaniczność. Daruje człowiekowi nieskrępowaną wolność. Więc taniec jest tą lepszą częścią życia. Jest samym życiem.
Popularyzacją tanga zainteresowane są władze i studenci Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania oraz Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa w Rzeszowie. Klub tanga ma powstać w odnawianym rzeszowskim „Zodiaku". A może nie tylko tam?
Jerzy Tychanlcz: - W tangu najważniejszy jest krok. Zaczynamy od charakterystycznego stawiania stop, tak aby ciało poruszało się ruchem jakby skradającym się. Stopa wewnętrzną stroną delikatnie muska parkiet Kroki są miękkie i posuwiste. Ciężar ciała spoczywa zawsze na jednej nodze. Ruchy ciała są łagodne, ale zdecydowane. Dominuje w nich swoista latynoska elegancja
<< Powrót - Tango Argentino
|